Zapomnialem o wojsku - otoz to nic groznego, choc przygotuj sie na to, ze 
zostaniesz potraktowany bez szczegolnych uprzejmosci (a niejednokrotnie z lekkim 
chamstwem). Dodatkowo bedziesz musial zademonstrowac jadra oraz odbyt panu 
doktorowi. Z rzeczy normalnych to sprawdza Ci sluch (tzn. pani kaze sie odwrococ i
 zacznie cos szeptac a Ty bedziesz musial poinformowac co uslyszales). Jak 
przyniesiesz jakies zaswiadczenie to nie oznacza wcale, ze zostanie ono wziete pod 
uwage - bedziesz musial isc jeszcze raz do lekarza i otrzymac takie samo... Procz 
tego zostaniesz zwazony i zmierzony. Nastepnie sprawdza Twoja wytrzymalosc na 
bol (najczesciej lamia maly palec, ale zdarza sie czasem ze wyjmuja na chwile serce 
albo watrobe), pozniej sprawdza Twoja wypornosc, wspolczynnik Cx, sily nosne 
potrzebne do utrzymania Cie w powietrzu, zdolnosc pionowego startu, maksymalne 
predkosci wznoszenia i przyziemienia, zdolnosc ladowania na lotniskowcu. 
Wszystkie te proby maja na celu wstepna weryfikacje Twoich predyspozycji do 
okreslonego rodzaju sluzby wojskowej. Jesli nie wykazesz sie zadnymi zdolnosciami 
szczegolnymi zostaniesz zakwalifikowany do grupy zywych torped, wyciorow do 
armaty, badz pasterzy bydla rogatego i owiec. Na koncu powiesza Cie na chwile i 
jesli wytrzymasz dluzej niz inni to masz szanse dostac sie do wywiadu. Tam 
bedziesz mogl pic alkohol na sluzbie i bic ludzi palka gumowa typu PG-50. Aha! 
Jeszcze kaza Ci przeczytac jakas litere, zeby sprawdzic czy nie jestes analfabeta. Ja 
znalem kilka i dowiedzialem sie, ze mam szanse zostac kapralem po 14 latach 
sluzby. Od wytrzymalosci na bol to zarty, jak sie zapewne domysliles. Poza 
wyciaganiem serca. A! Zapomnial bym. Wyjma tez Ci na chwile jelita zeby zmierzyc
 orientacyjna dlugosc przewodu pokarmowego. Popros zeby to potem dobrze 
poukladali na swoim miejscu, zebys sobie nic nie przydepnal albo sie nie potknal. 
To chyba tyle. Na sam koniec wbija Ci sziplki do oczu, zeby sprawdzic czy nie masz
 sztucznych, a potem dadza do potrzymania brylke uranu zeby zrobic zdjecie 
rentgenowskie.(...)Zapomnialbym! Na komisji jeszcze beda Cie pytac o niektore 
letury szkolne. Jak znasz "Nasza szkape" to moze pojdziesz do ulanow. Tylko nie 
pomyl z "Lyskiem z pokladu Idy"! Przy probie przechodzenia przez szczeliny 
uwazaj na spadajaca od czasu do czasu gilotyne. A przy walce z Biskupem nie 
podskakuja zanadto, bo gosc na prawde umie sie bic i moze Ci przypieprzyc ta laska.
 A walki z bykiem sie nie boj. Zwierze jest szkolone i daje spokoj po pierwszym 
przekluciu ciala przeciwnika rogiem. Do proby tanca erotycznego nie podchodz, bo 
zostaniesz adiutantem jakiegos wazniaka i bedziesz mial klopoty. Chyba ze zalezy 
Ci na karierze w wojsku.